|
By kaganek nie zgasnął (29.04)Około pół tysiąca nauczycieli i pracowników oświaty protestowało w Rzeszowie przeciwko brakowi dialogu w oświacie i domagało się radykalnego zwiększenia wynagrodzeń i utrzymania dotychczasowych uprawnień emerytalnych nauczycieli.
W zorganizowanym przez nauczycielską „Solidarność” proteście uczestniczyli pracownicy szkól z całego województwa podkarpackiego, wspierani przez związkowców „S” z kilku rzeszowskich zakładów pracy. Zdecydowanie najwięcej było wśród nich członków „S”, ale obecna była także spora grupa nauczycieli z ZNP. 29 kwietnia w południe protestujący zebrali się na rzeszowskim Rynku, skąd pochodem udali się pod gmach Urzędu Wojewódzkiego. Nieśli flagi „S” i transparenty z hasłami: „Dość poniżania”, „Za ciężką pracę godziwe płace”, „Trzeba umieć żyć na raty, by kaganek nieść oświaty”, „Bon w oświacie, uczeń w kombinacie” itp. Wznosili okrzyki: „Chcemy godnie żyć!” i „Nie ma oświaty, nie ma narodu!”. Hałasowali przy pomocy gwizdków, piszczałek i ręcznych syren. Pod siedzibą Urzędu Wojewódzkiego przemawiali: działacze oświatowej „S”, przewodniczący regionów „S”, prezes ZNP. - Zmuszeni jesteśmy protestować, bo pani minister edukacji nie raczyła się z nami spotkać i porozmawiać o naszych płacach, emeryturach i zmianach w systemie oświaty – mówił Alfred Kopeć, przewodniczący Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania „S”. Rozporządzenie płacowe przyjęte zostało bez negocjacji ze związkami zawodowymi. W przeddzień wyborów padło wiele deklaracji, z których na dzień dzisiejszy pozostało bardzo niewiele. Nasza pikieta jest początkiem protestu nauczycieli poza terenem szkoły. Jeśli pani minister znów zbagatelizuje głos pół miliona nauczycieli, to czeka nas strajk i dalsza eskalacja protestów… - „Odwołać, odwołać!” – skandowali nauczyciele. - Przed wyborami obiecywano, że nasze dzieci będzie uczył dobrze zarabiający nauczyciel – przypomniał Jan Bałuka z Krosna. Zostaliśmy oszukani! Upominamy się o podstawowe prawa, które zapisane są w Karcie Nauczyciela, a ta jest zagrożona. Pani minister pracy nie chce w ogóle słyszeć o umieszczeniu nauczycieli w grupie pracowników zatrudnionych w szczególnych charakterze, karząc nam pracować do 65 lat. Jest to dla nas nie do przyjęcia! Znów rozległy się okrzyki: „Odwołać, odwołać!”. - Jest niegodne Rzeczpospolitej, by nauczyciele musieli domagać się godziwych wynagrodzeń na ulicy, przychodzić pod urzędy, składać petycje – mówił Wojciech Buczak, przewodniczący Regionu Rzeszowskiego „S”. Ale zdarzył się już pierwszy cud zapowiadany w kampanii wyborczej, bo dzisiaj protestują zgodnie dwa nauczycielskie związki zawodowe, które wcześniej ze sobą nie współpracowały. Obok nauczycieli są tu przedstawiciele różnych zakładów pracy, w tym największego w regionie, rzeszowskiej WSK. - Miejsce negocjacji jest przy stole rozmów – mówił Andrzej Buczek, przewodniczący Regionu „Ziemia Przemyska”. Ale jeśli rząd nie zmieni swojego postępowania będziemy wychodzić na ulice. Nauczyciele śpiewali: „My nie, my nie, my nie, my nie, my nigdy nie podamy się – Solidarność”. Do protestujących wyszła wicewojewoda Małgorzata Chomycz. Alfred Kopeć wręczył jej petycje do premiera, wojewody oraz ministrów oświaty i pracy. Przed wręczeniem petycji, odczytał ją: „W związku z brakiem odpowiedzi na nasze pisma i wezwania do rozmów, skierowane dwa miesiące temu, powtórnie wzywamy rząd do podjęcia rozmów. Domagamy się: radykalnego zwiększenia wynagrodzeń nauczycieli i pracowników administracji, obsługi szkolnej; utrzymania uprawnień emerytalnych w oświacie na dotychczasowych zasadach; przestrzegania zasad dialogu w oświacie…” Wicewojewoda zadeklarowała, że przekaże petycję adresatom i zaprosiła przedstawicieli protestujących do swojego gabinetu, celem porozmawiania o problemach oświaty. Nauczyciele nie przyjęli zaproszenia... Pikietę zakończyło odśpiewanie Hymnu Narodowego. Podobne pikiety odbyły się tego dnia przed siedzibami wszystkich Urzędów Wojewódzkich w Polsce. Je-kl
O wyższe płace (07.04) W Lubljanie, stolicy Słowenii manifestowało w sobotę przeciwko niskim płacom w Europie ponad 30 tys. związkowców.
5 kwietnia w odbyło się nieformalne spotkanie ministrów finansów krajów Unii Europejskiej. W tym samym czasie na ulicach Lubljany odbyła się się manifestacja związkowców z całej Europy, w której wzięło udział kilkuset przedstawicieli NSZZ "Solidarność". Protest zorganizowała Europejska Konfederacja Związków Zawodowych w ramach kampanii na rzecz wzrostu płac pracowników w UE - "Europejscy pracownicy potrzebują podwyżek płac".
Podczas manifestacji związkowcy chcieli zwrócić uwagę ministrów finansów na spadającą siłę nabywczą płac Europejczyków, ograniczenia płacowe, zwłaszcza w sferze budżetowej, rosnące dysproporcje płacowe pomiędzy kadrą menadżerską a szeregowymi pracownikami oraz różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn. Związkowcy apelują również do ministrów finansów krajów unijnych o domaganie się powściągliwości w podwyżkach płac nie tylko od szeregowych pracowników, ale przede wszystkim od kadry kierowniczej. - Przez wiele lat płace w Polsce nie rosły proporcjonalnie do wzrostu wydajności pracy. Oczekiwania pracowników są słuszne i powinny być zrealizowane, jeśli chcemy się rozwijać i dorównać innym krajom UE - uważa Jerzy Langer, zastępca przewodniczącego KK NSZZ "S".
- Najlepiej zarabiający menedżerowie otrzymują 300 razy wyższe wynagrodzenie niż ich pracownicy, ponad 30 mln pracowników żyje na granicy ubóstwa a różnica w zarobkach między kobietami i mężczyznami wynosi średnio 15 proc. Związki muszą mieć możliwość swobodnego negocjowania układów zbiorowych także na poziomie europejskim - mówi John Monks, sekretarz generalny EKZZ.
Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wysłała do stolicy Słowenii 3 autokary ze związkowcami. Dodatkowo do Lubljany wyjechali również przedstawiciele nauczycielskiej "Solidarności" (2 autokary) i transportowcy (1 autokar).
Dział Informacji KK
Protest w Koninie

Około 3,5 tys. związkowców uczestniczyło 24.08.07 w proteście przeciwko bezprawnym działaniom zarządu przed siedzibą Aluminium Konin - Impexmetal S.A. Z Regionu Rzeszowskiego pojechała 9-osobowa delegacja, by wesprzeć strajkujących kolegów. Czesław Knapik, członek Prezydium ZR Rzeszowskiego pogratulował strajkującym odwagi w dochodzeniu prawdy i determinacji w walce o prawa pracownicze. Pracownicy Huty Aluminium w Koninie, rozpoczęli w ubiegłym tygodniu bezterminowy strajk przeciwko zwalnianiu z pracy przedstawicieli związków zawodowych uczestniczących w negocjacjach płacowych. Działacze „S” otrzymali wypowiedzenia z pracy z art. 52. Zarząd firmy utrzymuje, że związkowcy prowadzili spór zbiorowy niezgodnie z obowiązującym prawem. Innego zdania są renomowane kancelarie prawnicze wskazane przez Komisję Krajową NSZZ "S", które utrzymują, że wszystkie działania, łącznie ze strajkiem ostrzegawczym były przeprowadzone zgodnie z prawem.
|
|