|
Ks. dr Jan Niemiec, polski duchowny pracujący na Ukrainie, mianowany został 21 października br. przez Ojca Świętego Benedykta XVI biskupem pomocniczym Diecezji Kamieniecko-Podolskiej. Biskup nominat zakładał w 1980 roku w Rzeszowie Niezależne Zrzeszenie Studentów, później współpracował z podziemną „Solidarnością”, a w 1988 pełnił posługę duszpasterską wśród strajkujących robotników Huty Stalowa Wola.
Biskup Jan Niemiec urodził się 14 marca 1958 roku w Rzeszowie, jednak jego rodzinną miejscowością jest Kozłówek koło Strzyżowa. Po ukończeniu Liceum Ogólnokształcącego w Strzyżowie w 1977 roku podjął studia w Rzeszowskiej Wyższej Szkole Pedagogicznej, gdzie w październiku 1980 roku, wraz z czwórką kolegów, założył NZS i był jednym z najbardziej aktywnych jego działaczy. 17 maja 1981 roku, po zamachu na Ojca Świętego Jana Pawła II, zorganizował w Rzeszowie Biały Marsz Przeciwko Przemocy, podczas którego niósł transparent z napisem „Ducha nie gaście”, a na zakończenie przemówił do uczestników. Koledzy z ówczesnego NZS wspominają go jako człowieka spokojnego, bardzo skromnego, ale niezwykle konsekwentnego w działaniu i skutecznego – zwłaszcza w czasie negocjacji z władzami. W tym samym roku ukończył studia i podjął pracę nauczyciela w Szkole Podstawowej w rodzinnej miejscowości, Kozłówku. W proteście przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego wystosował 8 lutego 1982 roku odważny list do Senatu WSP. Napisał w nim m.in: „... jakże silni w nienawiści są ci, którym dano władzę” – pisał były student i członek Senatu WSP. „Nie dość, że niszczą swoich przeciwników zamykając ich w obozach – bez sądu (gdzie tu prawo ?), bądź zwalniając ich z pracy, to jeszcze każą im pod psychiczna presją podpisywać jakieś deklaracje lojalności, będące w swej treści niezgodne z sumieniem podpisujących. Mało tego – wprowadzają terror psychiczny w mury, gdzie w otwartości umysłów powinna królować prawda i nauka. Na końcu – przy okazji – ściągają ze ścian Krzyże Święte – znaki prawdy najwyższej o Bogu i Człowieku, który zwyciężył zło miłością i własną śmiercią. Jakże perfidne musza być sumienia, jakże obłudne twarze tych, którzy ściągają ten Znak Prawdy ? Jakże oślepiać musiała ich ta Prawda, która w końcu musi zwyciężyć!” W tym czasie nawiązał współpracę z podziemną „S”, zaangażował się m.in. w kolportaż publikacji niezależnych. W 1982 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Studiując tam, nadal współpracował z podziemną „S”. Po przyjęciu 24 czerwca 1987 roku święceń kapłańskich, ks. Jan posłany został przez bp. Ignacego Tokarczuka jako wikariusz do parafii Matki Bożej Królowej Polski w Stalowej Woli, gdzie proboszczem był ks. Edward Frankowski (obecnie biskup), zaliczony przez ówczesne władze do czołówki najbardziej antykomunistycznie nastawionych kapłanów w Polsce. W sierpniu 1988 roku udał się do strajkujących robotników Huty Stalowa Wola, by pełnić wśród nich posługę duszpasterską. W 1989 roku podjął studia doktoranckie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, po ukończeniu których administrował parafią pw. Niepokalanego Serca NMP w Morawsku koło Jarosławia. Jednocześnie kontynuował pisanie pracy doktorskiej pt. „Zakład Naukowo-Wychowawczy Ojców Jezuitów w Chyrowie 1886-1939”, którą obronił w Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. W czerwcu 1992 roku, za zgodą abp. Ignacego Tokarczuka, wyjechał na Ukrainę, gdzie był wykładowcą, a od 2001 roku rektorem Seminarium Duchownego w Gródku Podolskim. Założył tam, a później prowadził, seminaryjną bibliotekę. W wywiadzie dla Radia Watykańskiego, uznał swoją pracę na Ukrainie za „cudowny czas i cudowne doświadczenie zetknięcia z ludźmi i Kościołem, który był prześladowany i cierpiący, ale pozostał wierny Chrystusowi”. Ingres biskupa nominata do katedry w Kamieńcu Podolskim przewidziany jest na dzień 8 grudnia 2006 roku.
|