zamknij
INFORMACJE BIEŻĄCE
SERWIS INFORMACYJNY
REGION W RADIO VIA
PRAWNIK INFORMUJE
POZNAJ SWOJE PRAWA
RADY PRACOWNIKÓW
PRAWO PRACY W UE
EUROPEJSKIE RADY ZAKŁADOWE
FUNDUSZ POMOCY BEZROBOTNYM
FUNDUSZ POMOCY SOLIDARNYM
KARTY RABATOWE GROSIK
POMOC KOŚCIOŁOWI NA WSCHODZIE
ZDJĘCIA
Wywiad z ks. abp Ignacym Tokarczukiem
Wywiad z ks. Jackiem Uliaszem
APEL
Cele , efekty i zadania
DARCZYŃCY
KONTO WPŁAT
NAGRANIA
Śladami bohaterów Trylogii - druga wyprawa
Zobaczyć, poznać, pomagać
Być tam dla ludzi
Wszędzie żyją ludzie
Zmiany są widoczne
Śladami I i II Rzeczpospolitej
Rozmowa z ks. dr Janem Niemcem
Dawny opozycjonista biskupem
Liście z niedalekiego Wschodu
Ukraina bliska i daleka
Pisarówka cz. I
Miłości wystarczy dla wielu
Pisarówka - cz. II
Latyczów - cz. I
Latyczów - cz. II
STOWARZYSZENIE OSÓB REPRESJONOWANYCH
UJAWNIĆ PRAWDĘ
STOWARZYSZENIE KOMITET BUDOWY POMNIKA ppłk. Ł. CIEPLIŃSKIEGO
PODKARPACKIE STOWARZYSZENIE TURYSTYCZNO - SPORTOWE
SEKCJA EMERYTÓW
GALERIE FOTO



 
* WITAMY NA STRONIE INTERNETOWEJ REGIONU RZESZOWSKIEGO * TERMINY ZEBRAŃ: członków Zarządu Regionu - 11.12.2008r. o godz. 9.00; przewodniczących Organizacji Związkowych - 10.12.2008r. o godz. 12.00


Wywiad z ks. Jackiem Uliaszem

Wschód oczekuje od nas pomocy


Rozmowa z ks. Jackiem Uliaszem, Prorektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Gródku Podolskim na Ukrainie.


- Pracuje Ksiądz od kilku lat na Ukrainie, ale już wcześniej organizował pomoc dla mieszkających tam ludzi. Co sprawiło, że zaangażował się Ksiądz w pracę duszpasterską na Wschodzie?
W 1991 roku odbywałem praktykę diakońską w Chmielniku, leżącym na terenie obecnej Diecezji Kamieniecko-Podolskiej. Widziałem zrujnowane kościoły, nieprawdopodobne zaniedbania społeczne i biednych pod każdym względem ludzi, niejednokrotnie pozbawionych praktycznie jakiejkolwiek pomocy. Po ukończeniu Seminarium pracowałem 4 lata jako wikariusz w parafiach diecezji sandomierskiej, a potem skierowano mnie na studia do Rzymu. Właśnie przebywając w Wiecznym Mieście dowiedziałem się od Małgorzaty Franczyk, dziś sekretarz Regionu Rzeszowskiego „S”, z którą w latach 80-tych działaliśmy w Duszpasterstwie Akademickim „Wieczernik” w Rzeszowie, że mój kolega ks. Jan Radoń, proboszcz z Zabłotowa (archidiecezja lwowska), prowadzi pomoc na rzecz dzieci niepełnosprawnych z państwowego Domu Dziecka w Załuczu k. Śniatynia. Mali pensjonariusze żyli w okropnych warunkach, pozbawieni praktycznie opieki. Rozpoczął on akcję pomocy, w którą zaangażowała się również od 1998 roku Małgosia, a stąd i do dzisiaj rzeszowska „Solidarność” z ludźmi wielkiego serca, na czele z Przewodniczącym Wojciechem Buczakiem. W 1999 r. młodzież z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Sandomierskiej. Zaczęto zbierać fundusze na pomoc dzieciom z Załucza i organizować wyjazdy wolontariuszy na Ukrainę. Tak powstawała i ciągle się tworzy grupa Miłośników Ukrainy, czy jak później nazywano, Miłośników Dobra lub Miłośników Pana Boga. Do tej pory w ramach ponad 25 ekip wyjechało do Załucza ponad 60 osób, lekarzy, terapeutów, rehabilitantów, masażystów, pielęgniarek i zwykłych wolontariuszy. Rekrutowali się oni głównie z rejonów rzeszowskiego i sandomierskiego, głównie spośród „Solidarności”, KSM DS oraz Instytutu Teologicznego z Sandomierza, także inni.
Zbierane w Polsce fundusze przeznaczane były na realizację wyjazdów oraz zakup potrzebnych rzeczy tak medycznych, pielęgnacyjnych, jak i codziennego użytku. Natomiast na projekty głównie budowlane przeznaczane były fundusze zebrane w Niemczech, Holandii, czy Polonii Amerykańskiej. Wymienić trzeba w tym miejscu nieocenione serce i zaangażowanie naszych przyjaciół Państwa Marię Herschbach-Sauer i Burharda Sauer oraz Heriberta Englerta, a potem także Państwa Evelin i Johanna Bleuel. Pomoc ta pozwoliła na wykonanie systemu sanitarnego, ogrzewania, kotłowni, kuchni i jadalni, łóżek z pościelą i sal rehabilitacyjnych z wyposażeniem. Im, a także tym, którzy składali w Polsce datki na konto „CARITAS” DS trzeba serdecznie podziękować. Gwarancją na dobre spożytkowanie pomocy była dla nas zawsze obecność na miejscu ks. Jana Radonia i jego pilotowanie prac. Dzisiaj, kiedy od dwóch lat w Załuczu pracują ofiarnie, na stałe siostry Szarytki, potrzebne jest wciąż przygotowanie specjalistyczne pracującego tam personelu, co pragniemy obecnie realizować.

- Jaki zasięg ma pomoc z Polski i czy dzięki niej poprawia się sytuacja mieszkańców Ukrainy?
Oprócz polskich księży, Kościołowi na Ukrainie, pomagają misjonarze świeccy. Inicjatywy duszpasterskie wspierają osoby indywidualne, parafie, diecezje, czy firmy, przekazując nie tylko fundusze, ale także rzeczy, takie jak odzież, środki higieniczne, książki itp. W tym roku został utworzony przy rzeszowskiej „S” specjalny Fundusz „Pomocy Kościołowi na Wschodzie” (Pro Ecclesia in Oriente), przy czym pojęcie Wschodu rozumieć należy szeroko.
- Czy dzięki temu warunki bytowe dzieci z Załuczu uległy istotnej zmianie?
Na pewno się poprawiły. Dom Dziecka został wyremontowany, są tam brodziki, sprzęt rehabilitacyjny, zabawki. Pracują w nim wspomniane już na stałe siostry szarytki ze Śniatynia. Nie otrzymują one za swą pracę wynagrodzenia, lecz poprzez nią mają wpływ na zachowania miejscowego personelu, którego mentalność została ukształtowana w okresie sowieckim. Stąd też braki w umiejętnościach oraz trosce o dzieci, co wymaga poprawy. Dzisiaj ci ludzie stali się już znacznie bardziej wrażliwi na potrzeby drugiego człowieka. W Załuczu żyje około 120 niepełnosprawnych dzieci. Niektóre z nich mają wprawdzie rodziców, lecz ci, nie umiejąc sobie poradzić z problemem choroby, oddawali dzieci, jak to często bywało, w ręce państwa.

- Czy pojawiły się także jakieś inne inicjatywy pomocy dla Wschodu?
Wspomniany wcześniej ks. Radoń zainicjował także utworzenie stowarzyszenia „Leleka” („Bocianek”), które prowadzi w Zabłotowie dom dziennego pobytu dla dzieci niepełnosprawnych. Uczy się w nim i uczestniczy w zajęciach terapeutycznych około 20 dzieci. Ks. Radoń, który był przez 14 lat proboszczem w Zabłotowie i wiele dla tych dzieci zrobił, obecnie udał się pełnić posługę duszpasterską na Kamczatce. Zastąpił go ks. Grzegorz Ząbek z diecezji rzeszowskiej. Z kolei pochodzący z Gdańska ks. Roman Kaźmierczak, który pracował w Sanktuarium Matki Boskiej Brzemiennej, Matemblewo, a obecnie jest proboszczem w Pisarówce k. Tarnopola, zainicjował wybudowanie tam Domu Samotnej Matki. Budowa tego domu potrzebuje wsparcia aby wykończyć piętro, założyć studnię głębinową, chociaż pracujące tam Siostry Kanoniczki Ducha Świętego chodzą już po domach, starając się dotrzeć z pomocą do samotnych matek. Osobiście uważam, że Dom Samotnej Matki w Pisarówce powinien być dla nas zadaniem priorytetowym i należy zrobić wszystko, by jak najszybciej zaczął normalnie funkcjonować. Dla wielu kobiet byłaby to nieodzowna pomoc. Jest to pierwszy taki dom prowadzony przez Kościół Rzymskokatolicki na Ukrainie. Ma on zapewniać nie tylko konkretną pomoc, ale także wpływać na świadomość środowiska „pro life”. Działania za ochroną życia prowadzi także grupa młodzieży z Kamieńca Podolskiego, zaznajamiani są z problemem klerycy (ponad 70-ciu) w naszym Seminarium.

- Skąd się wzięło na Ukrainie tylu polskich księży?
W czasach ZSRR zniszczono na Ukrainie praktycznie wszelkie instytucje kościelne i aż do roku 1989 roku możliwa była działalność duszpasterska niejako w podziemiu. Gdy w końcu możliwości takie się otworzyły i w 1991 roku odnowiono diecezje Kościoła Rzymskokatolickiego na Ukrainie, wielu polskich księży, głównie z Polski południowo-wschodniej, udało się na Wschód głosić Dobrą Nowinę. Przykładowo: spośród około 100 księży, którzy pracują w Diecezji Kamieniecko-Podolskiej, kilkudziesięciu jest obywatelami Rzeczpospolitej Polskiej. Efektem pracy polskich duchownych na Wschodzie jest odbudowa wielu kościołów i obudzenie życia parafialnego i diecezjalnego. Ich obecność na Ukrainie jest bardzo ważna, ponieważ Kościół Katolicki jest nośnikiem wiary oraz kultury. Najważniejszą sprawą dla Ukrainy jest obecnie potrzeba nowych i dobrych powołań. Są tylko trzy seminaria: Gródek Podolski, Brzuchowice k. Lwowa i Worcel k. Kijowa. Spośród kandydatów jedynie jedna trzecia dochodzi do święceń. Jest nadzieja, że dzięki rozwijającemu się duszpasterstwu dzieci i młodzieży powołania na Ukrainie będą. Ten kraj jest bardzo poraniony nie tylko materialnie, ale także duchowo, a ludzie pozbawieni inicjatywy. By to zmienić, trzeba „podawać im wędkę”: uczyć organizowania się i wspólnego działania. Jest to wielkie zadanie, nie tylko dla Kościoła. W 2004 roku w Diecezji Kamieniecko-Podolskiej powstało Katolyckie Towarystwo Mołodi, czyli odpowiednik polskiego KSM. Dorośli jeszcze takiej organizacji, która jednoczyłaby ich do wspólnego działania nie mają.

- Dziękuję Księdzu za rozmowę.

Rozmawiał Jerzy Klus




OGÓLNOPOLSKIE AKCJE
powiększ zdjęcieDni protestów pracowniczych
NSZZ "Solidarność" prowadzi kampanię "Godna praca-godna emerytura". ...
więcej
SZALEŃSTWA RZĄDU RP
Odebrali uprawnienia emerytalne
Zobacz kto głosował za odebraniem uprawnień emerytalnych.6 ...
więcej

Nie chcą dialogu społecznego
Zobacz jak głosowali w sprawie dalszego dialogu.6 ...
więcej

Byli za prywatyzacją szpitali
Zobacz jak głosowali posłowie z woj. podkarpackiego nad przyjęciem ...
więcej
FORUM DYSKUSYJNE
Emerytury pomostowe
Czy uważasz, że uprawnienia (pracujących w szczególnych ...
więcej
POMOC KOŚCIOŁOWI NA WSCHODZIE
powiększ zdjęcieAPEL
ws. pomocy Kościołowi na Wschodzie. ...
więcej
SZKOLENIA
Bieżące szkolenia
Jak rozliczyć się z Urzędem Skarbowym. Wychodząc naprzeciw ...
więcej
LUDZIE I OPINIE
powiększ zdjęciePacjencie lecz się sam
Komentarz Zofii Jakubczak, wiceprzewodniczącej Regionalnej Sekcji Służby ...
więcej
TYGODNIK SOLIDARNOŚĆ
powiększ zdjęcieNr 46 z 14 listopada 2008 r.
W numerze m.in.:   ...
więcej
SIS, ANALIZY, OPRACOWANIA
powiększ zdjęcieSIS-46
Serwis Informacyjny Solidarności biuletyn wydawany przez Dział ...
więcej
APEL ARCHIWUM REGIONU
Pamiątki związane z Solidarnością
Zwracamy się z prośbą do członków i ...
więcej


NSZZ "Solidarność" Region Rzeszowski ul.Matuszczaka 14, 35-038 Rzeszów tel. (0-17) 862-17-09, 862-70-17 fax (0-17) 850-12-22