|
Zdaniem Kurtyki grupa "Ujawnić prawdę” nie łamie prawa Janusz Kurtyka przyjechał do Rzeszowa na promocję książki "Rok pierwszy. Powstanie i działalność aparatu bezpieczeństwa publicznego na Rzeszowszczyźnie (sierpień 1944 - lipiec 1945)” Zbigniewa Nawrockiego i Dariusza Iwaneczki. Nowy prezes IPN Janusz Kurtyka zapewnił w piątek, że Instytut jest przygotowany pod względem merytorycznym i archiwalnym do przejęcia zadań lustracyjnych. Dodał jednak, że nowelizacja ustawy lustracyjnej nie wyszła poza debatę "wewnątrz środowisk politycznych”. Kurtyka stwierdził także, że trzeba na nowo zdefiniować status osoby pokrzywdzonej lub z niego zrezygnować. - Była to konstrukcja prawna służąca wyróżnieniu osoby, która nie jest historykiem, badaczem ani pracownikiem Instytutu, upoważnionym do otrzymywania materiałów archiwalnych z IPN, a która była kiedyś inwigilowana przez SB i z tego tytułu wyjątkowo dostaje materiały archiwalne na swój temat - tłumaczył prezes IPN. - Ponieważ Trybunał Konstytucyjny postanowił, że każdy ma prawo dostępu do tych materiałów, w związku z tym powód wyróżnienia znika. Prezes IPN stwierdził też, że uważa działalność grupy "Ujawnić prawdę” za zgodną z prawem. - Osoba pokrzywdzona, która otrzymuje dane personalne tajnych współpracowników, którzy kiedyś ją prześladowali, ma prawo zrobić z tą informacją, co uzna za stosowne.
Jaromir Kwiatkowski
|