| IPN zlustruje 40 tys. osób rocznie |
|
IPN zlustruje 40 tysięcy osób rocznie
Sejm przesądził o likwidacji Sądu Lustracyjnego i Urzędu Rzecznika Interesu Publicznego. Nowe przepisy przekazują lustrację Instytutowi Pamięci Narodowej.
Ustawa poszerza katalog osób lustrowanych, których przeszłość ujawniać ma IPN – z 27 tys. osób do kilkuset tysięcy. Lustracja ma objąć dodatkowo: radnych i osoby pełniące funkcje w samorządach, pracowników urzędów państwowych, całą Służbę Cywilną, dyplomatów, członków władz spółek z udziałem Skarbu Państwa oraz przedsiębiorstw państwowych, kontrolerów NIK, pracowników IPN, szefów NFZ, ZUS i KRUS, rektorów wszystkich szkół wyższych, pracowników naukowych od stopnia starszego wykładowcy, dyrektorów szkół publicznych i prywatnych, szefów związków sportowych, radców prawnych, notariuszy, szefów i wydawców mediów prywatnych i publicznych oraz ogół dziennikarzy.
PLUSY I MINUSY USTAWY
Plusy
• Ograniczy dziką lustrację
• Zwiększy jawność życia
Minusy
• Przerzuci ciężar dowodu na zainteresowanego
• Rezygnuje z zasady domniemania niewinności
Każdy pełniący funkcję publiczną w rozumieniu ustawy, a urodzony przed 1 sierpnia 1972 r., musi w 3 miesiące od wejścia ustawy wystąpić do IPN o zaświadczenie.
Przyjęto wniosek, by treść zaświadczenia IPN o tym, iż ktoś był mogła być dla pracodawcy podstawą do rozwiązania umowy o pracę lub odwołania z funkcji.
Zaakceptowano też poprawkę PO, by IPN miał trzy miesiące od wejścia ustawy w życie na opublikowanie spisu funkcjonariuszy służb PRL oraz „osób traktowanych przez organy bezpieczeństwa państwa jako osobowe źródła informacji”.
Na wydanie zaświadczenia – co nastąpi w trybie administracyjnym – IPN miałby czas do roku. Będą one udostępniane danej osobie oraz w specjalnym rejestrze IPN w internecie. Nie będzie tam informacji ustawowo chronionych ani danych o stanie zdrowia lub życiu seksualnym.
Dana osoba może zaskarżyć zaświadczenia do mających powstać wydziałów lustracyjnych cywilnych sądów okręgowych.
Prezes IPN mówił wiele razy, że IPN jest „gotowy technicznie” do przejęcia lustracji. Oceniał, że przy dodatkowych nakładach i dwuzmianowym systemie pracy IPN będzie w stanie zlustrować rocznie ok. 40 tys. osób.
Ustawą zajmie się teraz Senat. Miłosz Marczuk
