Zdaniem Stowarzyszenia

Zdaniem Stowarzyszenia

OŚWIADCZENIE
Zarządu Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Okresie Stanu Wojennego Województwa Podkarpackiego
z dnia 31 lipca 2017 roku

ws. bezprecedensowego wtrącania się przez urzędników Unii Europejskiej w wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej Polskiej, wywierania przez nich bezprawnych nacisków na legalne władze RP, w tym żądanie zaprzestania reformowania systemu sądownictwa, jak również jawnego wspierania przez urzędników UE polityków opozycji totalnej, dążących do obalenia w sposób niedemokratyczny konstytucyjnych władz RP

Jesteśmy skrajnie zaszokowani, a zarazem w najgłębszym stopniu oburzeni groźbami kierowanymi przez wysokich urzędników Unii Europejskiej i polityków części państw UE (w tym: Niemiec, Francji i Austrii) wobec legalnych, demokratycznie wybranych władz Rzeczpospolitej Polskiej oraz próbami wymuszenia przez nich zaprzestania reformowania naszego kraju. Stanowczo protestujemy przeciwko prowadzonej (od niemal dwóch lat) przez urzędników UE, niektórych polityków krajów UE i znaczną część zachodnich mediów kampanii zniesławiającej Polskę, jej Prezydenta, Rząd oraz polityków obozu Zjednoczonej Prawicy, w tym zwłaszcza o bezpodstawne oskarżanie ich o niszczenie w Polsce demokracji, wolności słowa i zgromadzeń, likwidowanie niezależności sądów oraz rzekome wprowadzanie dyktatury.
Skrajnym przejawem tego rodzaju postępowania było bezprawne wystosowanie przez wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, Fransa Timmermansa, bezczelnego ultimatum do władz RP z żądaniem zaprzestania wprowadzania w naszym kraju zmian w systemie sprawiedliwości, w tym pozostawienie na dotychczasowych stanowiskach skompromitowanych (jawnie łamiących zasady apolityczności i bezstronności sędziowskiej) sędziów Sądu Najwyższego. Zarazem, wobec niespełnienia przez Polskę tych żądań, zawierało ono groźbą zastosowania wobec naszego kraju art. 7 traktatu UE – przewidującego sankcje za naruszanie zasad rządów prawa. Biorąc pod uwagę, że ultimatum to wystosowane zostało w okresie organizowanych przez polityków opozycji totalnej masowych demonstracji w obronie rzekomo krzywdzonych sędziów i zagrożonej niezależności sądów, urzędnicy UE włączyli się tym samym jawnie w realizowaną przez nich (od chwili wygrania przez obóz Zjednoczonej Prawicy wyborów parlamentarnych) bezprawną (bo sprzeczną z prawem i Konstytucją RP) kampanię zmierzającą do siłowego obalenia legalnych (demokratycznie wybranych) władz RP przy pomocy „ulicy i zagranicy”. W poczynaniach tych Frans Timmermans wspierany jest przez przywódców części państw UE (w tym przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel) nie będących w stanie zaakceptować sytuacji, że po ośmiu latach prowadzenia przez polityków koalicji PO-PSL polityki skrajnej uległości i służalstwa wobec urzędników UE (oraz rządu Niemiec) obecne władze Polski rozpoczęły realizację suwerennej polityki zagranicznej, a zarazem wdrażanie programu zapewniającego Polsce i jej obywatelom należnego miejsca w Europie.
O ile jednak jesteśmy częściowo w stanie zrozumieć (bo na pewno nie zaakceptować) postępowania urzędników UE i polityków niemieckich, realizujących politykę w jakimś stopniu korzystną dla największych krajów Europejskich, w tym Niemiec, to nie sposób jest nam pojąć postawy i postępowania polskich polityków opozycji totalnej noszących ewidentnie cech zdrady narodowej. Nie mamy bowiem najmniejszych wątpliwości, że nie byłoby możliwe takie traktowanie Polski i Polaków przez urzędników UE i polityków obcych państw, gdyby nie prośby o pomoc w obaleniu konstytucyjnych władz RP kierowane do nich przez polityków opozycji totalnej, rzekomo polskich, a w rzeczywistości będących czymś w rodzaju volksdeutschów z okresu okupacji niemieckiej.
Apelujemy do Prezydenta RP, Rządu i polityków Zjednoczonej Prawicy o nieuleganie w najmniejszym stopniu bezprawnym naciskom ze strony urzędników UE, polityków największych krajów UE, a zwłaszcza skompromitowanych polityków opozycji totalnej, jak również o szybkie i odważne wprowadzania w Polsce niezbędnych, głębokich reform ustrojowych, w tym reformy systemu sądownictwa.

Prezes SOR
Józef Konkel

Otrzymują:

Ambasada Królestwa Niderlandów
Ambasada Republiki Federalnej Niemiec
Kancelaria Premier RP
Kancelarie Sejmu i Senatu
Media

=====================================

LIST OTWARTY
Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym Województwa Podkarpackiego
z 21 czerwca 2017 r.

Wielce Szanowny Pan Obywatel III RP
Władysław Frasyniuk

  • Gdy w latach 1980-81, jako bardzo młody działacz „Solidarności”, pełniłeś funkcję przewodniczącego „Solidarności” Zarządu Regionu Dolnośląskiego, cieszyłeś się naszym szacunkiem;
  • Gdy tuż przed ogłoszeniem stanu wojennego przeprowadziłeś brawurową, udaną akcję wybrania z banku i ukrycia przed komunistami związkowych pieniędzy (80 milionów złotych), byłeś przez nas za to podziwiany;
  • Gdy ukrywając się przed SB przewodziłeś podziemnym strukturom „Solidarności” na Dolnym Śląsku, uznawaliśmy Ciebie za genialnego konspiratora, oddanego bez reszty sprawom Ojczyzny;
  • Gdy po aresztowaniu i skazaniu na długoletnie więzienie z godnością i odwagą przeciwstawiałeś się władzom więziennym, za co byłeś wielokrotnie katowany, byłeś dla wielu z nas idolem (i to pomimo tego, że byłeś znacznie młodszy od nas). Podziwiała Ciebie wtedy cała Wolna Polska!

I mogłeś tym wszystkim pozostać na zawsze! Co więcej, mogłeś wejść do historii jako jeden z najbardziej godnych szacunku polskich patriotów! Ale ty wybrałeś zupełnie inną drogę!
Ze skromnego kierowcy, jakim niegdyś byłeś, przeistoczyłeś się w aroganckiego wielkiego biznesmena, mającego za nic ludzi, w tym Twoich dawnych kolegów! Z oddanego działacza związkowego przeistoczyłeś się w kumpla postkomunistów, byłych funkcjonariuszy komunistycznych służb specjalnych, a  przy tym w obrońcę aferzystów i różnego rodzaju ciemnych typków!

Do dziś nie wiadomo gdzie trafiła większa część kwoty z owych słynnych 80 milionów! Wiemy za to, bo sam o tym mówiłeś, że pieniądze na twoją wielką firmę transportową pożyczyłeś od Zygmunta Solarza – byłego tajnego współpracownika komunistycznych służb specjalnych!
Po roku 1989, zamiast walczyć o sprawiedliwą, w pełni wolną i suwerenną Polskę, nieustannie znieważasz i ośmieszasz tych, którzy to czynią, powołując się przy tym (wzorem Adama Michnika) na swoją więzienną przeszłość (rzeczywiście godną szacunku). Ale przecież nie tylko Ty siedziałeś w więzieniu! Nie tylko Ty byłeś bity i szykanowany! Przecież bardzo wielu mniej znanych działaczy podziemia okresu stanu wojennego doznawało wtedy podobnych szykan, a dziś często żyje w biedzie! A przecież to co znosiłeś w więzieniu jest niczym z tymi mękami, jakie musieli znosić choćby Żołnierze Wyklęci, zanim komunistyczni kaci skrócili je strzałem w tył głowy! A żyjąca do dziś garstka Żołnierzy Wyklętych, którym ostatecznie zamieniono karę śmierci na długoletnie więzienie, nie chełpi się ani swoimi czynami, ani tym, co wycierpieli, uważając, że spełniali jedynie swoją powinność wobec Ojczyzny!

Jednakże najbardziej podłym spośród Twoich czynów po roku 1989 było włączenie się w haniebną akcję tzw. Obywateli RP uniemożliwienia uczestnikom miesięcznic smoleńskich przemarsz w modlitewnym pochodzie pod Pałac Prezydencki. Stając (czy raczej siadając) razem z byłymi SB-kami, prowokatorami i tzw. pożytecznymi idiotami na ulicy, celem zatrzymania przemarszu pochodu, udowodniłeś że nie tylko obce Ci są wszelkie ludzkie odruchy, ale także, że kłamstwo smoleńskie jest Ci znacznie bliższe od prawdy, o tym co się tam naprawdę wydarzyło! Zapewne czujesz wielką dumę z tego, że po ujawnieniu bestialstwa Rosjan (czy raczej post-sowietów), którzy pastwili się na zwłokami Prezydenta RP, polskich generałów, parlamentarzystów i pozostałych uczestników tragicznego lotu do Smoleńska, udowodniłeś, że nie różnisz się niczym od nich!
Po tym wszystkim, co czynisz po roku 1989 możemy tylko Tobą pogardzać!

W imieniu członków Stowarzyszenia Osób Represjonowanych
w Okresie Stanu Wojennego Województwa Podkarpackiego
Prezes SOR – Józef Konkel

============================
OŚWIADCZENIE z 2 lutego 2017 r.
ws. zakłamywania przez polityków „opozycji totalnej” najnowszej historii Polski i kierowania przez nich gróźb pod adresem Instytutu Pamięci Narodowej, uczciwych historyków i ekspertów, którzy dostarczyli ostatecznych dowodów na to, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa, zarejestrowanym pod pseudonimem „Bolek” i za tą współpracę pobierał wysokie wynagrodzenie

Wyrażamy najgłębsze oburzenie działaniami polityków opozycji, określających siebie samych jako „opozycję totalną”, którzy ramię w ramię z byłymi funkcjonariuszami komunistycznych służb specjalnych i aparatczykami PZPR starają się przy pomocy ewidentnych kłamstw i perfidnych metod zahamować proces zmian zapoczątkowanych po wygraniu przez ugrupowania zjednoczonej prawicy wyborów prezydenckich i parlamentarnych, celem uniemożliwienia wdrażania reform przez rząd premier Beaty Szydło. Po nieudanych próbach pozbawienia władzy ugrupowań zjednoczonej prawicy i przywrócenia starych porządków przy pomocy polityków i instytucji Unii Europejskiej i poprzez sprowokowanie krwawych ulicznych rozruchów, politycy „opozycji totalnej” i sprzymierzeni z nimi funkcjonariusze służb specjalnych PRL starają się wszelkimi sposobami nie dopuścić do ujawnienia społeczeństwu prawdy o najnowszej historii Polski, w tym haniebnej roli, jaką w niej odegrał Lech Wałęsa, tajny współpracownik SB o pseudonimie „Bolek”. Celowi temu służy między innymi kontynuowanie, zapoczątkowanych jeszcze w czasach rządów PO-PSL, ataków na Instytut Pamięci Narodowej i szkalowanie uczciwych historyków, którzy pomimo trudności dotarli do dokumentów ukazujących agenturalną działalność Lecha Wałęsy.
Ataki te przybrały na sile zwłaszcza po wspólnej konferencji przedstawicieli IPN i ekspertów grafologii z Instytutu im. prof. Jana Sehna, którzy przedstawili ostateczne dowody na to, że Lech Wałęsa był przez kilka lat tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „Bolek” i za swoją agenturalną działalność pobierał wysokie wynagrodzenie. Za szczególnie haniebne uznajemy kierowanie przez czołowych polityków „opozycji totalnej” gróźb pod adresem uczciwych historyków, że za swoją działalność służącą ujawnieniu prawdy w przyszłości nie unikną kary i sugerowanie, że wybitni eksperci grafologii wydali swoją opinię pod przymusem. Za niemniej haniebne uznajemy zapowiedzi zlikwidowania IPN.
Jako byli działacze opozycji antykomunistycznej, przez lata walczący m.in. o prawdę w życiu publicznym i o odkłamanie najnowszej historii Polski, za co spotykały nas różnorakie szykany, w tym także po roku 1989 – w rzekomo wolnej już Polsce, oświadczamy:

  • Jak nisko trzeba upaść, by powołując się na swoje rzekome, czy nawet prawdziwe, solidarnościowe korzenie walczyć o zwycięstwo kłamstwa nad prawdą;
  • Jak bardzo trzeba być podłym, by zaangażować się w histeryczną obronę małego cwaniaczka, który w okresie komunistycznym donosił za pieniądze na przyjaciół, później przez cztery lata hańbił Urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, a obecnie wraz z dawnymi funkcjonariuszami służb specjalnych dopuszcza się zdrady Ojczyzny, poprzez wzywanie obcych państw i organizacji międzynarodowych do nakładania sankcji na Rzeczpospolitą Polską.

Deklarujemy, że zrobimy wszystko by już zawsze prawda oznaczała prawdę, a sprawiedliwość była sprawiedliwością, zaś zdrajcy i sprzedawczyki trafili na śmietnik historii.

====================

STANOWISKO z 31 maja 2016 r.

Stowarzyszenie Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym Województwa Podkarpackiego, zrzeszające działaczy opozycji antykomunistycznej z lat 1956–1990, wyraża stanowcze poparcie dla propozycji Grupy Roboczej Weteranów Opozycji Antykomunistycznej w sprawie nowelizacji ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej i osobach represjo-nowanych z powodów politycznych z dnia 20 marca 2015 roku (Dz. U. z 2015 r., poz. 693), przekazanych na ręce Szanownych Panów Marszałków Sejmu i Senatu RP w Liście otwartym z dnia 23 maja 2016 roku.

Środowisko nasze, oczekując na ostateczne uregulowanie kwestii statusu weteranów opozycji antykomunistycznej i niepodległościowej oraz należnego im miejsca w suwerennej Rzeczypospolitej, uznaje niezwłoczne wprowadzenie proponowanych przez Grupę Roboczą poprawek w projekcie zmian do wyżej wspomnianej ustawy za konieczne minimum w sytuacji, gdy liczba osób obejmowanych tą ustawą z biegiem czasu szybko topnieje, zaś ich potrzeby materialne i zdrowotne rosną lawinowo.

========================

Oświadczenie
w szóstą rocznicę Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem

W szóstą rocznicę jednej z największych tragedii narodowych w ponad tysiącletniej historii Polski – tragicznej śmierci Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, prof. Lecha Kaczyńskiego, jego Żony Marii i ponad dziewięćdziesięciu czołowych osobistości polskiego życia publicznego, poległych podczas drogi do Katynia, gdzie udawali się celem upamiętnienia i uhonorowania polskich oficerów zamordowanych przez Sowietów – członkowie Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Okresie Stanu Wojennego Województwa Podkarpackiego oddają najwyższy hołd wszystkim poległym w dniu 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem, niezależnie od ich opcji politycznych.

Wyrażamy najwyższy szacunek tym wszystkim Polskim Patriotom, którzy działając przez sześć lat w ekstremalnie trudnych warunkach, nie zważając na szykany, zniewagi i szerzone o nich haniebne kłamstwa, podjęli trud rzetelnego wyjaśnienia naszej wielkiej tragedii narodowej. Jesteśmy głęboko przekonani, że dzięki działaniom powołanej przez Ministra Obrony Narodowej, Antoniego Macierewicza, podkomisji do sprawy wyjaśnienia tragedii pod Smoleńskiem oraz ustanowionego przez Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, Zbigniewa Ziobrę, specjalnego zespołu prokuratorów, przyczyny i okoliczności, w jakich do niej doszło zostaną wkrótce dogłębnie wyjaśnione i podane do publicznej wiadomości.
Nie mając najmniejszej wątpliwości, że tragedia pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 roku nie była wynikiem zwyczajnej katastrofy lotniczej, lecz efektem podjętych z premedytacją działań, mających na celu eksterminację czołowych polskich polityków, najwyższych dowódców Wojska Polskiego i wybitnych ludzi polskiej kultury, wyrażamy skrajne oburzenie postawą prezentowaną przez zaprzańców, wywodzących się z rządzącego do niedawna Polską obozu politycznego, którzy swoimi działaniami do niej doprowadzili, a następnie przez sześć lat robili wszystko by nie została rzetelnie wyjaśniona, m.in. poprzez ukrywanie i niszczenie istotnych dowodów i obarczanie winą poległych. Jesteśmy przekonani, że należy bezwzględnie zrobić wszystko by ludzie ci jak najprędzej zostali doprowadzeni przed oblicze organów wymiaru sprawiedliwości i surowo ukarani!

Oświadczamy, że popieramy w całości wszelkie działania Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, dra Andrzeja Dudy, rządu Pani Premier Beaty Szydło oraz parlamentarzystów  z obozu Zjednoczonej Prawicy, zmierzające do naprawy Rzeczypospolitej Polskiej i zapewnienia jej godnego miejsca w Świecie, deklarując zarazem wspierania ich naszymi akcjami i modlitwą.

=========================

OŚWIADCZENIE z 3 sierpnia 2015 r.
ws. niszczących nasz kraj działań polityków koalicję PO-PSL

Wyrażamy najgłębsze oburzenie wobec poczynań polityków rządzącej koalicji PO-PSL, którzy w obliczu zbliżającej się nieuchronnie klęski ich partii w wyborach parlamentarnych przyśpieszyli gwałtownie proces niszczenia Polski, celem zapewnienia sobie wygodnego, dostatniego życia, uniknięcia odpowiedzialności za osiem lat niszczących Polskę rządów, a zarazem celem maksymalnego utrudnienia procesu ratowania kraju przez obóz  patriotyczny, złożony z PiS i współdziałających z nim partii Zjednoczonej Prawicy.
Ewidentnymi dowodami na to są m.in.: błyskawiczna sprzedaż za bezcen podejrzanym podmiotom zagranicznym przedsiębiorstw o strategicznym znaczeniu dla państwa (w tym spółek kolejowych PKP Energetyka i PKP Telekomunikacja); zakup dla wojska za horrendalne pieniądze przestarzałych śmigłowców francuskich, w sytuacji gdy za niższą cenę można było zamówić nowocześniejsze śmigłowce w polskich zakładach przemysłu lotniczego; niszczenie kas spółdzielczych SKOK, przy jednoczesnym faworyzowaniu zagranicznych banków; jawne promowanie przez premier Ewę Kopacz wielkiej zagranicznej sieci handlowej; przedterminowe osadzanie na ważnych urzędach, na których obowiązuje zasada kadencyjności, osób znanych z lewackich poglądów; wysyłanie na zagraniczne placówki dyplomatyczne polityków skompromitowanych udziałem w różnych aferach; przyśpieszone awanse na ważne stanowiska w wojsku; odznaczanie wysokimi odznaczeniami państwowymi osób niegodnych tych odznaczeń; obsadzanie polityków swoich partii w zarządach spółek skarbu państwa; przyznawanie wysokich nagród nieudolnym lecz przychylnym PO i PSL urzędnikom, etc.!

Za szczególnie haniebne uznajemy wypłacanie przez lata wysokich wynagrodzeń, a obecnie wysokich nagród, tzw. ekspertom z Zespołu Macieja Laska, których jedyną zasługą było zakłamywanie prawdy o katastrofie pod Smoleńskiem i znieważanie ludzi uczciwych, w tym zasłużonych naukowców, dążących do wyjaśnienia przyczyn i kulisów tej ewidentnej zbrodni.
Za niszczące resztki istniejącej jeszcze demokracji, rujnujące nasz kraj i ośmieszające Polaków jako naród, uznajemy organizowanie przez premier Ewę Kopacz kosztownych wyjazdowych posiedzeń rządu, jak również zarządzenie przez odchodzącego już na szczęście prezydenta Bronisława Komorowskiego kosztownego a zupełnie bezsensownego referendum.

Jako byli działacze opozycji antykomunistycznej z okresu PRL, walczący prze lata, mimo szykan i nakładanych na nas przez komunistów kar, o wolną i demokratyczną Polskę, mamy święty obowiązek jednoznacznie oświadczyć, że wszelkie wasze działania nie różnią się niczym od działań ludzi zbrodniczego reżimu komunistycznego, może tylko z wyjątkiem tego, że wasze służby siłowe nie strzelają do protestujących ostrą amunicją, tylko gumową. Natomiast w kłamstwie, arogancji i cynizmie przewyższyliście już dawno komunistów. Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że sprawując przez osiem lat rządy w Polsce dążyliście jedynie do utrzymania się za wszelką cenę przy władzy i zapewnienia sobie korzyści materialnych, bez najmniejszego dbania o dobro Polski i Polaków.
Wielokrotnie zwracaliśmy się do was z dramatycznymi apelami byście zaprzestali niszczących Polskę działań, na które wy nie raczyliście nam nawet odpowiedzieć. Dziś już nie apelujemy do was o nic, gdyż uznajemy was za jawnych kłamców. Oświadczamy wam natomiast, że zrobimy wszystko co jest w naszej mocy żeby wasze partie z kretesem przegrały wybory parlamentarne i znalazły się na śmietniku historii, a wasze nazwiska wymieniane były obok nazwisk największych zdrajców w historii Polski.

==================

Oświadczenie z 25 września 2013 r. 
ws. brutalnych ataków na naukowców i inne osoby zaangażowane
w wyjaśnienie tragedii pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 roku

Wyrażamy najgłębsze oburzenie prowadzoną od ponad trzech lat przez polityków rządzącej koalicji i partii lewicowych, wspieranej przez wątpliwej jakości „autorytety” i większość mediów, brutalną nagonką na wszystkich uczciwych ludzi, którzy podjęli trud dotarcia do prawdy o rzeczywistych przyczynach tragedii narodowej, jaką była katastrofa samolotu Tu-154 pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 roku, w której zginął Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Lech Kaczyński i 95 znamienitych obywateli naszego kraju.
W szczególności oburzeni jesteśmy serią szyderczych ataków na naukowców, którzy bezinteresownie poświęcają swój czas i siły na badanie różnych aspektów tej wielkiej tragedii, w tym poprzez rozgłaszanie za pomocą mediów ewidentnych kłamstw, że nie mają oni żadnych poważniejszych osiągnięć naukowych i są dyletantami w sprawach lotnictwa.

Ofiarami tych haniebnych ataków stali się w ostatnim czasie profesorowie: Wiesław Bienienda, Jan Obrębski i Jacek Rońda. Głębokim smutkiem napawa nas fakt, że rektorzy uczelni, w których pracują dwaj ze wspomnianych profesorów nie tylko nie wzięli ich w obronę, ale dodatkowo oficjalnie odcięli się od ich działań, co musi nasuwać skojarzenia z czasami PRL. Ofiarą ataków stał się także prezes Polskiej Akademii Nauk prof. Michał Kleiber, jedynie z tej przyczyny, że złożył oficjalną propozycje zorganizowania debaty naukowej, w której eksperci z Zespołu Laska starliby się na argumenty z naukowcami z Zespołu Parlamentarnego kierowanego przez Antoniego Macierewicza. Wystarczyło to jednak by kilku prominentnych polityków zażądało pozbawienia prof. Kleibera funkcji prezesa PAN, „argumentując” to m.in. tym, że: „nie powinien pełnić funkcji, bo do niej nie dorósł”  i „w gruncie rzeczy szkodzi Polsce”.

To, co się od trzech lat dzieje wokół tragedii smoleńskiej uprawnia nas do jednoznacznego, mocnego  oświadczenia, że wieczystą hańbą okryli się:

  • politycy sprawujący najwyższe funkcje państwowe, którzy swoimi działaniami, mającymi ewidentnie znamiona zdrady narodowej, przyczynili się w istotny sposób do tragedii smoleńskiej, a gdy do niej doszło czynią wszystko by prawda o ich działaniach nie ujrzała nigdy światła dziennego;
  • członkowie Komisji Millera i Zespołu Laska, którzy wzorem funkcjonariuszy stalinowskiej Komisji Nikołaja Burdenki, mającej rzekomo wyjaśnić sprawę mordu w Katyniu, zamiast zająć się rzetelnym wyjaśnianiem przyczyn tragedii w Smoleńsku, powielają w swoich raportach i wystąpieniach tezy putinowskiej Komisji Tatiany Anodiny;
  • prokuratorzy, którzy zamiast dążyć do jej wyjaśnienia i ukarania winnych dopuszczają się nagminnie matactw, ukrywając niewygodne dla władzy dowody, upubliczniając mediom wybrane protokoły przesłuchań świadków, utrudniając rodzinom ofiar i ich pełnomocnikom prawnym dostęp do materiałów ze śledztwa;
  • rektorzy wyższych uczelni, którzy sprzeniewierzając się etosowi naukowca, zamiast bronić poniewieranych profesorów swoich uczelni, ostentacyjnie odcinają się od nich;
  • pracownicy mediów, którzy nieustannie dopuszczają się jawnych manipulacji i zamiast rzetelnie informować społeczeństwo o działaniach ludzi zaangażowanych w wyjaśnienie prawdy o tragedii smoleńskiej, znieważają ich, ośmieszają, posuwając się nawet do szczucia na nich!

Będąc w okresie PRL działaczami opozycji antykomunistycznej walczyliśmy o prawdę i prawo wszystkich obywateli do publicznego, nieskrępowanego głoszenia różnorakich poglądów, w tym niewygodnych dla osób sprawujących władzę. Spotykały nas z tego powodu różnorakie represje. Nie ugięliśmy się wtedy, nie ugniemy się i teraz!

Oświadczamy zatem z całą mocą!
Obecnie, w rzekomo wolnej i demokratycznej Polsce prawda znów jest brutalnie deptana, może nawet jeszcze bardziej niż w okresie PRL, a ludzie ośmielający się prezentować niewygodne dla rządzących fakty, w tym poparte rzetelnymi badaniami naukowymi, są wyszydzani, ośmieszani i narażeni na różnorakie szykany! W zaistniałej sytuacji mamy obowiązek, pomimo zaawansowanego wieku i często kiepskiego zdrowia wznowić walkę o prawdę.
Solidaryzujemy się w pełni ze znieważanymi i poddanymi bezprzykładnej presji naukowcami dążącymi do wyjaśnienia tragedii smoleńskiej, apelując zarazem do wszystkich uczciwych ludzi w Polsce i na całym świecie o wsparcie ich wysiłków i wzięcie w obronę przed bezprawnymi szykanami.
Prawda musi w Polsce zwyciężyć! Jeśli pozwolimy rządzącym by kłamstwo smoleńskie, podobnie jak kiedyś kłamstwo katyńskie, zakryło prawdę o naszej wielkiej narodowej tragedii, nie miejmy złudzeń, że wkrótce wprowadzony zostanie w Polsce system totalitarny, czego zaczątki są już dziś aż nadto widoczne, który może być jeszcze bardziej nieludzki niż komunizm z najczarniejszych czasów stalinowskich!

Stanowisko z 8 lutego 2013 r. 
ws. skandalicznego zachowania ministra Rządu RP i członków KRRiT podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Administracji i Cyfryzacji
w dniu 6 lutego 2013 roku, dyskryminacji  Telewizji Trwam oraz lekceważenia przez rządzących milionów Obywateli RP

Jesteśmy głęboko oburzeni skrajną arogancją, jaką wykazali się 6 lutego 2013 roku Minister Administracji i Cyfryzacji Michał Boni, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jan Dworak, wiceprzewodniczący KRRiT Witold Graboś oraz członek KRRiT Krzysztof Luft, którzy ostentacyjnie zlekceważyli: posłów uczestniczących w posiedzeniu Sejmowej Komisji Administracji i Cyfryzacji, zaproszonych na to posiedzenie przedstawicieli Fundacji Lux Veritatis i dwa i pół miliona Obywateli RP, którzy podpisali się pod żądaniem przyznania Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym. Minister Boni odmówił stawienia się na posiedzenie Komisji, argumentując, niezgodnie z prawdą, że sprawy związane z przyznawaniem koncesji na nadawanie należą do wyłącznej kompetencji przewodniczącego KRRiT, a nie ministra, natomiast trzej członkowie KRRiT opuścili posiedzenie, gdy posłowie i zaproszeni goście zaczęli im zadawać niewygodne pytania. Opuszczając posiedzenie Komisji, członkowie KRRiT obrazili pytających, zarzucając im niedopuszczalny lobbing na rzecz Telewizji Trwam.

Nie mamy wątpliwości, że za skandaliczne zachowanie Michała Boniego i członków KRRiT odpowiedzialność ponoszą premier Donald Tusk, który rekomendował byłego współpracownika SB na stanowisko Ministra Administracji i Cyfryzacji, dając mu tym samym możliwość faktycznego wywierania wpływu na decyzje koncesyjne KRRiT oraz prezydent Bronisław Komorowski, z którego rekomendacji członkami KRRiT zostali Jan Dworak i Krzysztof Luft. Przy czym, zarówno premier Tusk, jak  i prezydent Komorowski niejednokrotnie szkalowali publicznie osoby duchowne zaangażowane w działalność Telewizji Trwam, zarzucając im m.in. propagowanie nienawiści, szerzenie kłamstw i szkodzenie wizerunkowi Polski w świecie. Naigrywali się także z osób oglądających programy Telewizji Trwam, dając tym sygnał podległym im urzędnikom do dyskryminowania Telewizji Trwam i lekceważenia odbiorców jej programów.

Wyrażamy głęboki niepokój tym, co się obecnie dzieje na polskim rynku medialnym. Jesteśmy oburzeni jawnym dyskryminowaniem przez władze państwowe mediów niezależnych, zwłaszcza katolickich, przy jednoczesnym faworyzowaniu mediów sprzyjających obecnej ekipie rządowej. Protestujemy przeciwko: propagowaniu przez prorządowe media nieładu moralnego, drwieniu z wartości chrześcijańskich i narodowych, obrażaniu i ośmieszaniu osób prezentujących poglądy „niepoprawne politycznie”. Sprzeciwiamy się zdecydowanie utajnianiu przed Polakami wszelkich faktów niewygodnych dla obozu rządowego, w tym o prawdziwych przyczynach „katastrofy” pod Smoleńskiem i o rzeczywistej sytuacji gospodarczej Polski. Uznajemy wspomniane wyżej działania władz za niszczące istotę demokracji w Polsce i krok do przekształcania Rzeczpospolitej w kraj o ustroju autorytarnym, z cechami totalitaryzmu.

Będąc w okresie PRL działaczami opozycji antykomunistycznej, walczyliśmy przez długie lata o prawdę, wolne media i prawo do publicznego głoszenia różnorakich poglądów, byliśmy też za to wielokrotnie represjonowani.

Mamy zatem obowiązek, zdecydowanie przeciwstawiać się działaniom zmierzającym do zaprzepaszczenia pozytywnych zmian, do jakich doszło w Polsce po 1989 roku. Nasze milczenie oznaczałoby bowiem wyrażenie zgody na prowadzoną przez obecną ekipę rządową indoktrynację Polaków i łamanie ich sumień, a zarazem akceptację tego, że nasza długoletnia walka i poświęcenie idą na marne!

——————————————————————————————————————————

OŚWIADCZENIE
Zarządu Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Okresie Stanu
Wojennego Województwa Podkarpackiego
ws. skandalicznej wypowiedzi Lecha Wałęsy dla telewizji TVN
z dnia 17 grudnia 2015 roku

Wydane w dniu 18 grudnia 2015 roku

W związku z wypowiedzią Lecha Wałęsy dla telewizji TVN z dnia 17 grudnia 2015 roku, w której skrytykował on Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, Andrzeja Dudę, mówiąc m.in., że wstydzi się za jego przemówienie wygłoszone podczas obchodów 45 rocznicy masakry robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku, oświadczamy:

  • wstydzimy się, że przed 27 laty oddaliśmy swoje głosy w wyborach prezydenckich na Lecha Wałęsę, który (jak się później okazało) był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa (o pseudonimie „Bolek”) i donosił za pieniądze na swoich kolegów i przyjaciół;
  • wstydzimy się, że jako byli działacze opozycji antykomunistycznej uczestniczyliśmy aktywnie w kampanii wyborczej Lecha Wałęsy, który później wyrządził wiele zła Rzeczpospolitej i jej obywatelom, m.in.: obalając wspólnie z postkomunistami i ich sojusznikami legalny rząd premiera Jana Olszewskiego, dążący do przeprowadzenia lustracji i dekomunizacji oraz zaprowadzenia porządku w Polsce; wykorzystywał swój urząd do ochrony zbrodniarzy komunistycznych i zapewnienia wysokich pozycji byłym aparatczykom PRL, jak również do wykradzenia tajnych dokumentów świadczących o jego współpracy z SB.

Podobnie jak my wstydzi się za Lecha Wałęsę znaczna część społeczeństwa polskiego, zwłaszcza ci, którzy podobnie jak my głosowali na niego i wspierali jego kampanię wyborczą.